Kredyty powiązane z nietypowymi dobrami

Kredyt na taki bardzo szybki motocykl lub na dość drogi rower elektryczny poziomy to rzecz jasna opcje nie zaliczane do typowych. Mowa tu o tym, że wielu z nas bierze kredyty na skutery lub na nowe lodówki zaliczane do tych sporych. Dobra tego rodzaju rzecz jasna zalicza się ( http://forum-kredytowe.info.pl/ ) do tych łatwiej zbywalnych i dlatego też kredyty z nimi powiązane są też i tymi ciekawiej oprocentowanymi. Takie kalkulacje banków w czasach obecnych nie zaskakują, bo trzeba się liczyć z bankructwem klienta, czyli też i z tym, że nie spłaci kredytu za ten unikatowy i jednocześnie dość drogi przedmiot. Sprzedanie takowego to potem problem, bo jeśli klient zbankrutuje to bank pozostanie z przedmiotem zaliczanym do kolekcjonerskich, którego zapewne nikt nie nabędzie przez kolejne kilka dekad i w tym tkwi ten kluczowy problem.

Problemy

Kredyt na przedmiot kolekcjonerski, taki jak wybitnie droga książka, która może mieć kilkaset lat to ryzyko i dla klienta i dla banku. Mowa tu dokładnie o tym, że tego typu przedmioty to trudna do oszacowania zbywalność ( http://forum-kredytowe.info.pl/ ) i na dokładkę problemy dodatkowe powiązane ze stanem przedmiotu, a nawet z tym że może on ulec pogorszeniu i dlatego też jego wartość spada. Minusy tego rodzaju są też i tymi dość często spotykanymi. Jednym słowem właśnie ze względu na ten konkretny problem tak niewielu z nas bierze kredyty na przedmioty kolekcjonerskie i co równie istotne niemal każdy kupuje je z własnych oszczędności. Taki amator książek, czy też niemal niespotykanych posążków z brązu jest także do pewnego stopnia znawcą takich przedmiotów i dlatego nie kupuje egzemplarzy w kiepskim stanie, chyba że cena jest wyjątkowo niską, a branie kredytu na coś w tym stylu to ostateczność, bo kredyt oznacza też opinię rzeczoznawcy, a w przypadku tych niemal niespotykanych unikatów trudno o eksperta, który może fachowo wycenić dany eksponat.

Konieczność wyceny

Niektórzy z nas doskonale wiedzą o tym, że przedmioty używane zaliczane do tych kolekcjonerskich o znacznej wartości zazwyczaj wyceniają rzeczoznawcy z odpowiednimi papierami, czyli jest to osoba po studiach, która też na dokładkę zdała dodatkowy egzamin. Nie trudno o kogoś takiego, jeśli chodzi o zabytkowe auto, dzieło sztuki lub książkę, ale z przedmiotami takimi jak kolekcjonerskie wina rzecz jasna nie jest łatwo. Opcjami tego typu zajmuje się znikoma ilość ekspertów i dlatego też ściągnięcie kogoś z niezbędną wiedzą trwa nawet więcej niż kilka dni i co równie istotne za taką ekspercką wycenę trzeba zapłacić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here